Kim jest prof. Otto Puchstein dla mieszkańców Łobza?

Był synem łobeskiego mistrza piekarskiego Friedricha Puchsteina, który mieszkał przy ulicy Schilfstraße (ob. Murarska), gdzie miał sklep, piekarnię i mieszkanie, oraz dodatkowo prowadził niewielkie gospodarstwo rolne. Frydrich Puchstein był też radnym miejskim, a później Starszym Cechu Piekarzy[2]. Otto ukończył szkołę podstawową w Łobzie gimnazjum w Drawsku Pomorskim, gdzie zdał w roku 1875 maturę.

Najwybitniejszym mieszkańcem naszego miasta. Urodził się w Łobzie w 1856 roku i spoczął w nim w roku 1911, bo tak chciał. Był światowej sławy uczonym, badaczem kultur starożytnych. Jego przodkowie przybyli do miasta Labes, dziś Łobza, w 1735 roku z Austrii, skąd zostali „wyproszeni” z rzeszą protestantów. Przyczynili się do rozwoju rzemiosła i przemysłu w Łobzie. To wielki ród, znany od Alp do Petersburga. – Odkrycia prof. Puchsteina trafiły do skarbnicy nauki świata. – Jest najbardziej znany z rekonstrukcji ołtarza Pergamońskiego w Berlinie. Ale też był badaczem świątyń greckich na południu Italii, świątyń rzymskich w Baalbeku, słynnego Heliopolis – Miasta Słońca, opisał Palmirę, kulturę Boghaskoi – centrum królestwa Hetytów, grobowce książęce na górze Nemrud nad Eufratem. Pracował w muzeach berlińskich, wykładach na uniwersytetach w Berlinie i Fryburgu, był prezydentem Cesarskiego Instytutu Archeologicznego w Berlinie. Zmarł 9 marca 1910 roku, mając niespełna 55 lat. Jego pogrzeb zgromadził rzesze mieszkańców Łobza i gości. Niestety, około 1970 roku jego grobowiec zlikwidowano, jak wiele innych. – Dziś prof. Puchstein znów sławi rodzinne miasto. – Przemiany polityczne w Europie umożliwiły współpracę Niemców, mieszkających w Łobzie do 1945 roku, i Polaków. W 2002 roku odsłoniliśmy pomnik upamiętniający prof. Puchsteina. Na uroczystość przyjechał z przyjaciółmi Otto Puchstein, stryjeczny wnuk profesora.

Źródło: http://www.transodra-online.net/pl/node/11775

Ten wpis został opublikowany w kategorii Łobeski, Polska, Zachodniopomorskie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *