RETIMNO

RETIMNO – nasz kolejny dzień na Krecie, z naszymi nowymi znajomymi wybraliśmy się po obiadku ok. 13.30 do miejscowości Retimno. W tym celu w Bali z wypożyczalni przy kościółku wypożyczyliśmy za 28 Euro malutkie Kia z pełnym ubezpieczeniem,

którego moc silnika nie pozwalała na polską jazdę:) a do tego tylne prawe koło okazało się być dziurawe, samochód po przekroczeniu 50 km/h zaczął pływać.

DSC_0070

Należy przestrzegać zasady, nigdy się wypożycza samochodu, którego pojemność silnika jest mniejsza od pojemności posiadanego czajnika 🙂

Po drodze zatrzymujemy się kilkakrotnie żeby oglądać piękne plaże. Z tymi przygodami po przejechaniu 31 km. dojechaliśmy do celu naszej wycieczki.

Na pierwszy rzut oka Retimno, poprzedzone ciągiem nijakiego przedmieścia, wydaje się miastem ogarniętym turystycznym szaleństwem. Kierowanie samochodem nie przy-stwarza problemu, choć mam wrażenie, że w Hanoi wszystko było bardziej poukładane bez komentarza zostawiam m.in. parkowanie Navarą przed czynnym sygnalizatorem w centrum miasta. Samochód zaparkowaliśmy na parkingu przy porcie (0,90 euro za godzinę) i od razu trafiliśmy do alei Sofokli Venizelou. To długa promenada biegnąca wzdłuż portu i plaży z licznymi kafejkami. Cena piwa 0,5 litra miejscowego 2,5 euro, sok ze świeżych pomarańczy 3 euro ale za to porcja owoców morza moim zdaniem mała 65 euro i w tym momencie dyscyplina w naszej wycieczce się rozleciała 3/4 wycieczki określiło się, za zwiedzaniem Retimno z wagoników kolejki – koszt 6 euro za osobę, czas trwania jazdy ok. 45 minut. Była opcja autokaru dwupoziomowego za 12 euro za 1,5 godz. lecz z wynikiem negatywnym. W oczekiwaniu na kolejkę poznaliśmy dziewczynę z Wenezueli, która na okres letni przyjeżdża na Kretę do pracy a mi się wydawało, że w Grecji jest bezrobocie:).

W trakcie jazdy kolejką mijamy starówkę pełną wąskich uliczek otoczonych sklepami z pamiątkami. Na mnie największe wrażenie zrobiła Forteca Wenecka (Fortezza) – pas murów obronnych, wzmocniony czterema bastionami, pośrodku wznosi się meczet, dawny kościół pw. św. Mikołaja.

Przed wyjazdem oglądamy plaże w Retimno, generalnie fajna czysta i szeroka, choć zatłoczona. Wyjeżdżamy na nosa, oczywiście skleroza nawigacja została w Polsce. Choć wyjazd nie sprawił mi żadnego problemu. W międzyczasie tankujemy benzyna w cenie 1,8 euro za litr, koło możemy dopompować tylko w sieciowych stacja benzynowych, w małych nie posiadają kompresora. W trakcie powrotu swojskie klimaty – wyprzedzanie na trzeciego :). Około godziny 19.00 wracamy do ośrodka. Generalnie uważam wycieczkę za udaną a miejscowość RETIMNO godną polecenia. Z Bali jest też opcja popłynięcia stateczkiem, większą motorówką do Retimno za 25 euro za osobę.

https://www.google.pl/maps/place/Rethimno+Public+Beach/@35.3683933,24.477639,19.26z/data=!4m11!1m5!8m4!1e1!2s112935716440110541226!3m1!1e1!3m4!1s0x149b7509f43980cf:0x16c17cdfd86229f1!8m2!3d35.3683185!4d24.477926

Ten wpis został opublikowany w kategorii Grecja, Kraje. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *