Nie jestem ani buddysta, ani katolikiem – jestem komunistą

Religijność poprawna politycznie

Buddyzm

Buddyzm

 

Wietnam, po latach wojen i rządów komunistycznych, powoli powraca do religii.
Dopiero w latach 90-tych przyznano obywatelom prawo do wolnego wyznawania wiary. Od papieru do czynu minąć musiało kolejnych parę lat, by lud poczuł, ze tym razem, to nie rządowa zagrywka dla picu.
Choć w dowodach osobistych, oprócz linii papilarnych, figuruje również wyznanie (w przypadku mniejszości etnicznych), nikt na co dzień się z religijnością nie afiszuje.

Buddyjska tradycja w codziennym życiu wcale nie idzie w parze z regularna praktyka religijna.ws
Wyznająca buddyjskie tradycje, znakomita większość Wietnamczyków deklaruje się jako niewierząca – zarówno wśród
młodych, jak i 30-40 latków, dopiero 60 latkowie zmieniają istotnie te statystykę.
Niedawno władza uczyniła kolejny krok w kierunku otwarcia na życie duchowe i zezwoliła instytucjom religijnym na udział w życiu społecznym; otwieranie fundacji, zapewnienie opieki i nauki dzieciom i młodzieży.
W tej ostatniej dziedzinie przoduje zdecydowanie najmłodsza w Wietnamie wspólnota protestancka – jest to aktualnie najdynamiczniej rozwijający się prąd religijny.
Katolicy, reprezentujący niewielki procent, są widoczni poprzez odbiegające od lokalnego standardu architektury świątynnej kościoły – ale ilość wyznawców nie ulega istotnym zmianom od lat.
Islam zaznaczył swa obecność skromnym meczetem w centrum miasta, choć kilka lat temu przybył kolejny, a jeszcze następny jest na etapie wykańczania podłóg – wiec i wiernych zapewne przybywa, choć większość z nich wywodzi się z przybywających do Wietnamu obywateli Indii, Singapuru, czy Malezji.

Jak niewielka jest świadomość religijna w Wietnamie, niech potwierdza słowa zasłyszane niedawno w odpowiedzi na pytanie o wyznawana religie:
„ Ja nie jestem ani buddysta, ani katolikiem – jestem komunistą

Zbiór wiadomości zebranych w internecie i w trakcie rozmów z przyjaciółmi:)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Wietnam. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *